Strona gwnaO mnieMoja historiaForumKontakt
Oglne pojcie straty
Czy czas leczy rany
Rola aoby
Etapy aloby
Co si dzieje z emocjami po stracie
Jak pomc osobie osieroconej?
Lista ycze osieroconcych rodzicw
Przydatne linki
Wywiad w Radio Hobby 7.02.2010

Wizyty dzisiaj:0
Wizyty oglnie:188664
Historia Agnieszki - mamy Madzi

agnieszkaMam na imi Agnieszka, mam 40 lat i mieszkam w Krakowie.Moje ycie przewrcio si do gry nogami w dniu 10.10.2009 r.i nigdy ju nie bdzie tak pikne jak kiedy.By to taki szary,pochmurny i smutny dzie,taka zwyka sobota ,ktra do koca ycia pozostanie w mym zamanym sercu.... moja 19-letnia crka wysza rano na swoje pierwsze zajcia na studiach,okoo godziny 15 rozmawiaymy ze sob,e wraca wanie do domu na obiad, bya radosna i szczliwa, cieszya si dniem i yciem...nawet nie przypuszczaam ,e bdzie to moja ostatnia z ni rozmowa... .ok godziny 16 -16,30 jadc ze swoim chopakiem samochodem wpadli w polizg i wyldowali na supie...tzn crka wyldowaa, bo chopakowi nic nie nie stao...crka bya reanimowana ponad godzin a potem w stanie krytycznym trafia do szpitala.Nie musz wam mwi co wtedy przeylimy z mem, siedzc na korytarzu w szpitalu i wierzc,e Bg nie moe przecie jej tak po prostu zabra.Widzielimy j na ku jak wozili j od gabinetu do gabinetu a jej pikne, dugie ciemne wosy zwisay z tego ka.Nigdy w yciu nie przeyam gorszego koszmaru a widok jej wosw zostanie mi przed oczami do koca mego ycia...spdzilimy w szpitalu p nocy,pani doktor poinformowaa nas ,e nasza Madzia nie doyje rana......siedziaam przy jej ku i wpatrywaam si w ni,kiedy zaczam na gos mwi...Madziu gdzie jeste kochana? Co si z Tob dzieje, jak mam Ci pomc ?...w tej chwili spada strzykawka z szafki...wiedziaam i czuam ,e ona mnie widzi i syszy, czuam to,bo musz powiedzie,e Madzia bya moj najlepsz przyjacik, osob mi najblisz,nie crk a bardziej po prostu przyjacielem,nieraz rozmawiaymy,e nawet mier nas do koca nie rozczy...i dlatego wiem,e wtedy ona daa mi znak.Madzia ya dziewi dni, nie odzyskaa wiadomoci, ale byam z ni w kadej chwili jej pobytu w szpitalu.W dniu jej mierci tzn. w kolejny szary i smutny dzie poniedziaek 19,10,2009 r. przyszam troch pniej i zobaczyam,e na monitorze Madzia na bardzo sabe cinienie chyba 20 na 40....usiadam przy niej,chwyciam j za rk i ona wtedy zacza "odchodzi" parametry zaczy spada, a ona po chwili "dotkna mnie" tzn. poczuam jak by dotkna mojego ramienia i taki sam dotyk na sercu jakby mnie cisna.........wiem,e czekaa na mnie by umrze przy mnie, wiem e chciaa aby to byo takie nasze wsplne poegnanie.......Od tamtego dnia moje ycie ju nie jest takie jak dawniej, ale jednoczenie postanowiam,e bd codziennie modli si za ni i nie obra si na Pana Boga, wprost przeciwnie nie zmarnuje adnego dnia bez modlitwy za ni,bo wierz,e ona tego potrzebuje.........wycignam w swej ogromnej rozpaczy rce do Boga, a on uchwyci je i da mi si do ycia. Jestem przekonana,e Madzia czuwa nade mn i nad moj rodzin, bo teraz ycia bez Boga nie wyobraam ju sobie, myl nawet e wczeniejsze lata byy latami straconymi, Bg naprawd czowiekowi pomaga, tylko trzeba mu bezgranicznie zaufa nawet w tak trudnej sytuacji jaka mnie spotkaa.Dzi mija dopiero cztery miesice od jej mierci, a ja pracuje, radz sobie i czasem nawet ju si troszk do ycia umiecham. Wierz ,e ona nie chce widzie mego smutku i paczu,wprost przeciwnie, kadego dnia o niej myl i cho w moich oczach jeszcze dugo bd zy ale wiem,e moim yciem kieruje ju tylko Pan Bg i on wskae mi drog jak mam pj bez wzgldu co na tej drodze znajd..Zreszt myl,e nic nie jest mnie ju w stanie zmiady bardziej.Wierze,e przyjdzie dzie kiedy si spotkamy,wierze ,e to ona wyjdzie mi na spotkanie, nie boj si ju mierci a dzie mojej mierci bdzie jednoczenie cudownym,wytsknionym spotkaniem dlatego ,e warto czeka, bo ycie tu na ziemi to tylko chwila......

Agnieszka

 
Kalendarium
Dni skupienia
Wsparcie Po Stracie
Wsplny kcik
Szkolenia
© 2018